W styczniu pójdzie pieszo do Oświęcimia

Blisko 70-letni Jan Stolarz, radliński piechur i rowerzysta z PTTK „Sokół”, rocznie na swoim rowerze pokonuje ponad 10 tys. km. Tym razem, chcąc uczcić ofiary Marszu Śmierci, planuje w styczniu pieszą wędrówkę do Oświęcimia. - Jeśli tylko ktoś czuje się na siłach to zapraszam - zachęca.
Jan Stolarz najpierw skrupulatnie planuje trasę, a później rusza w drogę. Rocznie na swoim rowerze pokonuje ponad 10 tys. km. Najczęściej odwiedza okoliczne miasta i wsie. Zdarza mu się jednak wyruszyć w dalszą trasę. Na rowerze zwiedził m.in. Pragę, Bratysławę, Szczecin i Poznań. Często zagląda również do Krakowa i Oświęcimia. Pieczątki w książeczce kolarskiej wyraźnie wskazują gdzie i kiedy był.
- Jeżdżę na rowerze już 60 lat, a w przyszłym roku skończę 70 – mówi pan Jan. – Zimą, z przyczyn pogodowych, kolejne kilometry pokonuję pieszo - dodaje.
W wyprawach rowerowych Janowi często towarzyszy małżeństwo z Rydułtów. Bo razem zawsze raźniej. Niestety trudniej znaleźć kompanów na pieszej wędrówki. W trasie nie raz zima daje się we znaki. Dlatego już dzisiaj pan Jan szuka chętnych do następnej zimowej wyprawy. Chcąc uczcić ofiary Marszu Śmierci w styczniu planuje pieszą wędrówkę do Oświęcimia.
- Jeśli tylko ktoś czuje się na siłach i ma ochotę ze mną przejść całą trasę, to zapraszam. Czekam na zgłoszenia pod numerem telefonu 694784413 – mówi Stolarz. - Razem zawsze raźniej - dodaje.
(mim)

















Komentarze (1)
Dodaj komentarz