Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności27 lutego 202612:11

O krok od tragedii w Wodzisławiu Śląskim. Samochód uderzył w pociąg, nietrzeźwy kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia

O krok od tragedii w Wodzisławiu Śląskim. Samochód uderzył w pociąg, nietrzeźwy kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia - Serwis informacyjny z Wodzisławia Śląskiego - naszwodzislaw.com
0
Reklama
Wodzisław Śląski:

Czwartkowy poranek na torach w Wodzisławiu Śląskim mógł zakończyć się fatalnie. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ulicy Tęczowej doszło do zderzenia samochodu osobowego z pociągiem pasażerskim. Rozbity pojazd porzucono przy torowisku, a sam sprawca zniknął. To zainicjowało pilną akcję poszukiwawczą, w której planowano użyć drona. Finał sprawy ujawnił niepokojące tło całego zajścia.

Tajemnicze uderzenie w skład pasażerski

Zgłoszenie, które wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej o godzinie 5:49, brzmiało bardzo niepokojąco. Obsługa pociągu relacji Chałupki–Katowice poinformowała o uderzeniu „niewiadomego pochodzenia” w zewnętrzną część składu podczas pokonywania przejazdu kolejowego w rejonie ulicy Tęczowej w Wodzisławiu Śląskim.

Charakter zgłoszenia oraz miejsce zdarzenia od razu nasunęły dyspozytorom podejrzenie, że doszło do zderzenia z pojazdem drogowym. Biorąc pod uwagę potencjalną skalę zagrożenia, na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły ratunkowe: dwa zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Wodzisławia Śląskiego oraz zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z pobliskiej Turzyczki. Równolegle wstrzymano ruch pociągów na tym odcinku, co spowodowało poranne utrudnienia na trasie w kierunku Katowic.

Widmo tragedii i poszukiwania kierowcy

Pierwsze zastępy, które dotarły na miejsce, szybko potwierdziły najgorsze przypuszczenia: doszło do kolizji samochodu osobowego ze składem szynowym. Uwagę ratowników natychmiast zwrócił jednak fakt, że w poważnie uszkodzonym pojeździe, znajdującym się w bliskim sąsiedztwie torowiska, nie było kierowcy. Nikogo nie odnaleziono również w bezpośrednim otoczeniu wraku.

Dla służb ratunkowych była to sytuacja alarmowa. Zderzenie z pociągiem wiąże się z ogromnymi siłami fizycznymi. Istniało wysoce prawdopodobne ryzyko, że kierowca doznał poważnych obrażeń wewnętrznych, a w wyniku szoku pourazowego oddalił się w pobliskie zarośla, gdzie mogło grozić mu utrata przytomności, a nawet śmierć.

Strażacy niezwłocznie przystąpili do przeczesywania terenu wokół przejazdu. Ze względu na wczesną porę i rozległy teren, do działań zadysponowano specjalistyczny wóz strażacki wyposażony w bezzałogowy statek powietrzny (dron) z kamerą termowizyjną, który miał pomóc w zlokalizowaniu ofiary z powietrza.

Zatrzymanie i promile we krwi

Technologia ostatecznie nie musiała wkroczyć do akcji. Zanim dron wzbił się w powietrze, funkcjonariuszom Policji, którzy równolegle prowadzili własne czynności operacyjne, udało się namierzyć zbiega poza miejscem kolizji.

Zatrzymanym okazał się 48-letni mężczyzna. Stan, w jakim się znajdował, szybko rzucił światło na powody jego ucieczki. Badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie około jednego promila alkoholu. Zgodnie z procedurami w takich przypadkach, mężczyźnie pobrano również krew do dalszych, szczegółowych badań laboratoryjnych, które posłużą jako niepodważalny dowód w postępowaniu karnym.

Na szczęście, jak potwierdziły służby, żaden z pasażerów oraz członków obsługi pociągu relacji Chałupki–Katowice nie odniósł obrażeń. Po dokładnym zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i oględzinach składu przez komisję wypadkową, ruch na trasie został wznowiony.

Surowe konsekwencje nieodpowiedzialności

48-latka czekają teraz poważne konsekwencje prawne i finansowe. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. To jednak nie wszystko. Ucieczka z miejsca zdarzenia, w połączeniu z jazdą pod wpływem alkoholu, sprawia, że standardowa polisa OC nie ochroni sprawcy. Ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy uszkodzonego pociągu i ewentualnych opóźnień, ale na mocy tzw. regresu ubezpieczeniowego, zażąda zwrotu całości tej kwoty od kierowcy. W przypadku sprzętu kolejowego mogą to być sumy idące w dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.

Niestrzeżone przejazdy: margines błędu nie istnieje

Zdarzenie z ulicy Tęczowej to kolejne poważne ostrzeżenie dla kierowców. Niestrzeżone przejazdy kolejowe (kategorii D), pozbawione zapór i sygnalizacji świetlnej, to miejsca, w których bezpieczeństwo zależy wyłącznie od rozwagi kierującego pojazdem.

Zderzenie z pociągiem zawsze jest nierówną walką. Skład pasażerski waży kilkaset ton, a jego droga hamowania – nawet przy wdrożeniu hamowania nagłego – może wynosić od kilkuset metrów do ponad kilometra. Maszynista nie ma fizycznej możliwości zatrzymania pociągu przed przeszkodą, która nagle pojawi się na torach. W takich miejscach bezwzględne zatrzymanie się przed znakiem "STOP" i upewnienie się, że nic nie nadjeżdża z obu kierunków, nie jest tylko przepisem drogowym – jest jedyną gwarancją przeżycia.

Autor: red., fot. asp. Mateusz Kaczmarek/KP PSP Wodzisław Śląski, redakcja@naszwodzislaw.com

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszwodzislaw.com w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aktualności27 maja 202610:55

Szkoły na pierwszej linii walki z przemocą. Ważne szkolenia w Wodzisławiu Śląskim

Szkoły na pierwszej linii walki z przemocą. Ważne szkolenia w Wodzisławiu Śląskim - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
opr. red., źródło: UM Wodzisław Śląski, fot. Agnieszka Maciejewska
Aktualności28 maja 202610:12

Herbaciana podróż na wodzisławskim dworcu. Kolejne spotkanie cyklu W.A.R.T.O

Herbaciana podróż na wodzisławskim dworcu. Kolejne spotkanie cyklu W.A.R.T.O - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
opr. red., źródło: UM Wodzisław Śląski, fot. FB/Słodka Manufaktura Leona
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.