O motywacjach, planach inwestycyjnych i wizji rozwoju sportu. Rozmowa z dyrektorem MOSiR Centrum

Objęcie stanowiska dyrektora MOSiR „Centrum” w Wodzisławiu Śląskim wiąże się nie tylko ze zmianą personalną, ale również z wprowadzeniem nowej wizji zarządzania miejską infrastrukturą sportowo-rekreacyjną. O swoich motywacjach, planach inwestycyjnych i podejściu do rozwoju sportu w mieście opowiada Robert Myśliwy.
Redakcja: Co stanowiło dla Pana główną motywację do objęcia stanowiska dyrektora MOSiR „Centrum”?
Robert Myśliwy: Dla mnie kluczowe były dwie rzeczy. Po pierwsze, praca poza miejscem zamieszkania daje mi czas na refleksję i uporządkowanie dnia – codzienna podróż samochodem to około godzina, którą traktuję jako osobistą „śluzę” do wyciszenia i planowania. Po drugie, perspektywa utworzenia spółki na bazie istniejącej jednostki budżetowej była dla mnie fascynującym wyzwaniem organizacyjno-prawnym, a w pewnym stopniu również biznesowym. Te dwa czynniki zdecydowały, że postanowiłem wziąć udział w konkursie na dyrektora MOSiR „Centrum”.
Red.: Jakie są Pana najważniejsze priorytety na pierwsze 12 miesięcy?
RM: Priorytetem jest przygotowanie gruntu pod powstanie nowej spółki gminnej, co obejmuje m.in. zdefiniowanie obszarów działalności jednostki, które mogą generować dochody. Chodzi o to, aby spółka zaspokajała potrzeby mieszkańców, ale też mogła utrzymać się ze swojej działalności. Równocześnie koncentruję się na bieżących działaniach, takich jak akcje „Ferie w mieście” czy „Wakacje w mieście”, a także na przygotowaniu obiektów do sezonowej aktywności. Planuję również zmiany w strukturze organizacyjnej – sport i rekreacja mają stać się priorytetem, a administracyjne obowiązki schodzić na dalszy plan. Jeśli chodzi o inwestycje, jeszcze w tym roku chcemy poszerzyć ofertę Krytej Pływalni „MANTA” o strefę spa i przygotować dokumentację do budowy całorocznego boiska piłkarskiego ze sztuczną nawierzchnią.
Red.: Jak ocenia Pan aktualny potencjał infrastruktury sportowo-rekreacyjnej Wodzisławia Śląskiego?
RM: Największy potencjał mają Rodzinny Park Rozrywki „Trzy Wzgórza” i Ośrodek Rekreacyjny „Balaton”. „Trzem Wzgórzom” brakuje wyrazistego elementu, który mógłby stać się jego wizytówką. Planowany wodny plac zabaw, na który udało się pozyskać dofinansowanie ponad 6 mln zł z Funduszy Europejskich Śląskiego 2021–2027, może wypełnić tę lukę. Chciałbym też rozwinąć tam usługi gastronomiczne oraz wprowadzić nowe atrakcje, takie jak boulder czy siłownia plenerowa z regulowanym obciążeniem. „Balaton” jest niemal kompletnym produktem turystycznym, ale uzupełnienie jego oferty o stałego najemcę gastronomicznego, rozbudowę ścieżki edukacyjnej i domki kempingowe mogłoby uczynić to miejsce prawdziwą perłą w wodzisławskiej rekreacji. Stadion Aleja i boiska dzielnicowe wymagają natomiast pilnych działań inwestycyjnych.
Red.: Które inwestycje w infrastrukturę sportową uważa Pan za najpilniejsze?
RM: W dłuższej perspektywie marzy mi się wielofunkcyjna hala sportowa oraz stadion z pełnowymiarową tartanową bieżnią lekkoatletyczną. Na dziś priorytetem jest renowacja zaplecza czterech dzielnicowych boisk oraz częściowa rewitalizacja widowni i parkingu przy Stadionie Aleja.
Red.: Jakie wyzwania wiążą się z zarządzaniem tak szerokim portfolio obiektów i wydarzeń?
RM: Kluczem jest stworzenie zespołu, który rozumie swoją społeczną misję i potrafi efektywnie współpracować. W jednostce budżetowej i w przyszłej spółce miejskiej wyzwania będą inne, ale najważniejsze pozostaje jedno – pamiętać, po co jest MOSiR i dla kogo pracujemy.
Red.: Które dotychczasowe osiągnięcie zawodowe uważa Pan za najważniejsze?
RM: Symbolicznie największym sukcesem był moment, gdy pracownice portierni w Powiatowym Centrum Sportu zaczęły przynosić do pracy kwiaty z domu. To pokazuje, że zmiana środowiska pracy i atmosfery ma ogromny wpływ na ludzi i ich motywację. Oczywiście były też inne ważne projekty: plaża miejska, saunarium, działania edukacyjne i artystyczne oraz inwestycje w infrastrukturę miejską. Sukces zawsze jest efektem pracy zespołu.
Red.: Czy planuje Pan kontynuować dotychczasowe inicjatywy MOSiR-u, czy wprowadzi nowe?
RM: Planuję jedno i drugie. Będziemy kontynuować rozpoznawalne wydarzenia biegowe, wyjazdy turystyczne i akcje wakacyjne dla dzieci, jednocześnie wprowadzając własne pomysły, takie jak turnieje dzielnicowe, klub kibica czy amatorskie ligi sportowe.
Red.: Co najbardziej inspiruje Pana w pracy dla społeczności lokalnej?
RM: Inspiruje mnie idea samorządu – wspólnota ludzi, którzy współpracują, by zaspokajać swoje potrzeby. Ważna jest otwartość na różne punkty widzenia i troska o tych, którzy są w mniejszości lub mają trudniejszą sytuację życiową. To przywilej móc pracować na rzecz mieszkańców i widzieć efekty swojej pracy.
Red.: Jak spędza Pan wolny czas?
RM: Najczęściej spaceruję z psem albo wyjeżdżam z rodziną w góry.
Red.: Czy uprawia Pan jakieś sporty lub kibicuje którymś dyscyplinom?
RM: Najchętniej gram i oglądam siatkówkę, szczególnie plażową. Lubię tenis stołowy, tenis ziemny i badmintona. Jako ratownik WOPR preferuję sporty wodne, a moją późną sportową pasją jest aikido.
Red.: Jaką aktywność fizyczną zachęciłby Pan mieszkańców do wypróbowania na obiektach MOSiR „Centrum”?
RM: Młodzież zaprosiłbym do skateparku na „Trzech Wzgórzach” – to najlepszy tego typu obiekt w regionie. Latem warto też spróbować SUP na „Balatonie” lub powędkować. Jogging, kąpiele w zimnej wodzie i spacery z czworonogami dodają sił i sprawiają, że życie staje się bardziej atrakcyjne. MOSiR serdecznie zaprasza do aktywności.
Dziękujemy za rozmowę. Życzymy Panu wielu sukcesów w realizacji ambitnych planów, skutecznego budowania zespołu oraz satysfakcji mieszkańców korzystających z miejskich obiektów sportowo-rekreacyjnych.































Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany