Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności26 sierpnia 201823:39

Trzyletnie dziecko w płonącym samochodzie. Zamiast ratować kręcili filmiki. Prokuratura zbada czy popełnili przestępstwo

Trzyletnie dziecko w płonącym samochodzie. Zamiast ratować kręcili filmiki. Prokuratura zbada czy popełnili przestępstwo - Serwis informacyjny z Wodzisławia Śląskiego - naszwodzislaw.com
0
Reklama
Region:

Precedensowa sprawa w Rybniku. Do tamtejszej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez świadków, którzy zamiast pomóc 3-letniemu dziecku wydostać się z płonącego samochodu robili zdjęcia i kręcili filmiki ze zdarzenia. Sprawa została już przekazana policji - mówi jeden ze śledczych - informuje [tutaj] katowicka Gazeta Wyborcza.

Do zdarzenia doszło 16 sierpnia około godziny 19:00. - Otrzymaliśmy informację o płonącym samochodzie przy ul. Kadetów w Rybniku. Policjanci natychmiast ruszyli na miejsce i dotarli tam przed innymi służbami. Przy płonącej hondzie zastali poszkodowanych, ojca z 3-letnim synem. Oboje doznali poparzeń. Mundurowi udzielili im pomocy, organizowali wodę, która służyła do polewania poparzonego ciała chłopca. Na miejsce przyjechały również zastępy straży pożarnej i pogotowie ratunkowe. Strażacy ugasili płonący samochód, a śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego zabrał dziecko do katowickiego szpitala. 41-letni ojciec został przewieziony do szpitala przez karetkę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do pożaru doszło nagle, kiedy dziecko akurat znajdowało się samo w pojeździe. Ojciec wyszedł na chwilę z samochodu, a gdy zauważył płonące auto pobiegł ratować syna. Zdeterminowany mężczyzna nie zważając na potężny ogień wyciągnął 3-latka z samochodu i udzielił mu pomocy. Policjanci zabezpieczyli wrak pojazdu. W najbliższym czasie śledczy wykonają czynności, które pomogą w ustaleniu przyczyn i okoliczności tego dramatycznego zdarzenia - informuje rybnicka Komenda Miejska Policji. Biegły wskazał, że powodem pożaru był nieszczelny przewód paliwowy. 

- Niepokojący jest fakt, że prawie nikt nie chciał pomóc poszkodowanym pomimo, że na miejscu było wielu gapiów. Część osób nagrywała tragedię telefonem zamiast podać pomocną dłoń - dodają policjanci z Rybnika. 

Jeden z mieszkańców uznał, że świadkowie, którzy zamiast ratować chłopca filmowali zdarzenie i robili zdjęcia, a potem udostępniali je w Internecie, powinni ponieść odpowiedzialność. Prokuratura przekazała sprawę do zbadania rybnickim kryminalnym. 

Gazeta.pl, KMP Rybnik

Autor: Gazeta.pl/KMP Rybnik, redakcja@naszwodzislaw.com

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszwodzislaw.com w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Najczęściej czytane artykuły

Aktualności2 listopada 202613:59

Szukasz mieszkania w Pszowie? Miasto wystawiło lokal na przetarg

Szukasz mieszkania w Pszowie? Miasto wystawiło lokal na przetarg - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
opr. red., źródło: UM Pszów
Reklama
Aktualności2 listopada 202611:24

Pierwszy taki kurs w Wodzisławiu. 24 policjantów przygotowuje się do awansu

Pierwszy taki kurs w Wodzisławiu. 24 policjantów przygotowuje się do awansu - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
opr. red., źródło: KPP Wodzisław Śląski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aktualności3 listopada 202610:39

Szukasz miejsca na szkolenie lub warsztaty? MOSiR Centrum ma nową ofertę

Szukasz miejsca na szkolenie lub warsztaty? MOSiR Centrum ma nową ofertę - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
opr. red., źródło: MOSiR Centrum Wodzisław Śląski
Reklama
Reklama
Reklama
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.