Wodzisławska Wigilia bez Samotności. Wspaniała inicjatywa, ale po co ten urzędniczy lans?

W Wodzisławiu Śląskim po raz pierwszy zorganizowano wydarzenie pod nazwą „Wodzisławska Wigilia bez Samotności”. Spotkanie, skierowane do osób spędzających święta w pojedynkę, miało być odpowiedzią na realną potrzebę obecności, rozmowy i wspólnego przeżywania wyjątkowego wieczoru. Frekwencja oraz atmosfera jednoznacznie pokazały, że tego typu inicjatywy są w mieście potrzebne i oczekiwane. Nie obyło się jednak bez komentarzy po fakcie, które dobitnie pokazują, że sposób relacjonowania wydarzenia w mediach powinien być zgoła inny.
Wspólnota i uważność na drugiego człowieka
Na kilka godzin przestrzeń dworca kolejowego zmieniła się w miejsce spotkań, rozmów i świątecznego bycia razem. Uczestnicy mogli usiąść przy wspólnym stole, porozmawiać, spędzić czas bez pośpiechu i bez poczucia wykluczenia. Organizatorzy podkreślali rolę wolontariuszy oraz darczyńców, dzięki którym możliwe było przygotowanie wigilii oraz stworzenie przyjaznej, otwartej przestrzeni dla wszystkich potrzebujących obecności drugiego człowieka.
W wydarzeniu wzięli również udział przedstawiciele władz miasta, którzy dokonali oficjalnego otwarcia spotkania i przez pewien czas towarzyszyli uczestnikom wigilii.
Społeczna inicjatywa a sposób jej relacjonowania
Choć sama idea „Wigilii bez Samotności” spotkała się z dużym uznaniem, to sposób relacjonowania wydarzenia w mediach społecznościowych miasta oraz jednostek miejskich wywołał liczne komentarze i emocje. Uwagę wielu odbiorców zwróciła bardzo szeroka dokumentacja fotograficzna, obejmująca nie tylko organizatorów czy wolontariuszy, ale również samych uczestników spotkania.
W komentarzach pojawiły się głosy, że publikowanie wizerunków osób biorących udział w wigilii może naruszać ich poczucie prywatności i godności, szczególnie że wśród uczestników były osoby samotne, w trudnej sytuacji życiowej, a także dzieci.
Głos mieszkańców w dyskusji
Jedna z komentujących osób zwróciła uwagę, że choć inicjatywa jest wartościowa, to nadmierne fotografowanie uczestników mogło zniechęcić część osób do udziału w wydarzeniu. Wskazano, że nie każdy chce publicznie ujawniać swoją sytuację życiową, a obecność aparatów i późniejsze publikacje w mediach społecznościowych mogą budzić dyskomfort.
Podobne opinie pojawiły się również w innych wypowiedziach. Komentujący podkreślali, że w przypadku wydarzeń skierowanych do osób w kryzysach lub przeżywających trudny czas, relacja medialna powinna być bardziej powściągliwa i ograniczona do ujęć ogólnych, bez pokazywania twarzy uczestników. Wskazywano także na rozdźwięk pomiędzy deklarowaną ideą bycia razem a faktem, że część przedstawicieli władz pojawiła się na wydarzeniu jedynie na krótko.
Wnioski na przyszłość
„Wodzisławska Wigilia bez Samotności” bez wątpienia trafiła w ważną społeczną potrzebę i została dobrze przyjęta przez uczestników. Jednocześnie dyskusja, jaka rozwinęła się po wydarzeniu, pokazuje, że przy organizacji tego typu spotkań warto szczególnie zadbać o wrażliwość, dyskrecję i poszanowanie prywatności osób, do których są one adresowane.
Inicjatywa spotkała się z uznaniem, jednak forma jej komunikowania stała się przedmiotem krytyki. To sygnał, że w przyszłości warto rozdzielić ideę pomocy i wspólnoty od nadmiernej ekspozycji medialnej, aby osoby najbardziej potrzebujące wsparcia mogły czuć się bezpiecznie i komfortowo.
![W tych miejscach nie będzie prądu [LISTA LOKALIZACJI] W tych miejscach nie będzie prądu [LISTA LOKALIZACJI] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1768771209tauron-dystrybucja-4-.jpg)















Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany