Nie tylko strażacy gaszą pożary. Jak rodzicielstwo zastępcze ratuje dziecięcy świat?

W ramach kampanii #MożeszITy, promującej ideę rodzicielstwa zastępczego w powiecie wodzisławskim, doszło do wyjątkowego spotkania. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wodzisławiu Śląskim otworzyła swoje drzwi dla rodziny zastępczej, pokazując, że choć ich codzienne narzędzia pracy są inne, to misja pozostaje zbieżna: ratowanie tego, co najcenniejsze.
Wizyty w jednostkach ratunkowych zazwyczaj kojarzą się z wycieczkami szkolnymi. Tym razem jednak charakter spotkania był inny. Rodzina zastępcza wraz z czwórką podopiecznych miała okazję nie tylko zobaczyć czerwone wozy bojowe, ale przede wszystkim poczuć atmosferę służby, która wymaga odwagi, opanowania i gotowości do niesienia pomocy w każdej sekundzie.
Za kulisami czerwonych wozów
Gości powitał st. kpt. Szymon Kwaśnica, który stał się przewodnikiem po świecie codziennych obowiązków strażaków. Program wizyty był niezwykle intensywny i obejmował miejsca, które zazwyczaj pozostają poza zasięgiem wzroku postronnych osób. Uczestnicy odwiedzili dyżurkę – serce komendy, gdzie zapadają kluczowe decyzje podczas akcji – oraz centrum dowodzenia. Dzieci miały okazję zobaczyć również zaplecze socjalne: siłownię, stołówkę i salę telewizyjną, co pozwoliło im zrozumieć, że bycie strażakiem to nie tylko wyjazdy do pożarów, ale specyficzny styl życia oparty na wspólnocie i wzajemnym zaufaniu.
Największy entuzjazm wywołała jednak część praktyczna. Możliwość zasiadania w kabinie wozu bojowego, przymierzenie elementów ekwipunku czy symboliczna próba ugaszenia „pożaru” pod okiem profesjonalistów były dla najmłodszych spełnieniem marzeń. Przejazd pojazdem uprzywilejowanym na sygnale domknął tę pełną wrażeń lekcję o odpowiedzialności.
Dwa oblicza ratownictwa
Spotkanie w wodzisławskiej komendzie stało się tłem dla ważnej refleksji. Strażacy ratują mienie i życie, walcząc z żywiołem ognia. Rodzice zastępczy, tacy jak państwo Martyna i Łukasz Halszka, również codziennie stają na pierwszej linii frontu, choć ich przeciwnik jest niewidoczny. Oni także „gaszą pożary” – tyle że te emocjonalne.
Dzieci trafiające do pieczy zastępczej często niosą ze sobą bagaż traum, lęków i trudnych doświadczeń. Zadaniem rodziny zastępczej jest zapewnienie im bezpiecznego azylu, w którym „ogień” złych wspomnień zostanie wygaszony, a w jego miejsce pojawi się stabilizacja, ciepło i poczucie przynależności.
Dziesięć lat misji państwa Halszków
Państwo Martyna i Łukasz Halszka funkcję rodziny zastępczej pełnią już od dekady. Ich dom jest otwarty dla czwórki dzieci w wieku od 8 do 16 lat, a wspólnie z nimi dorasta ich syn biologiczny. Dla nich rodzicielstwo zastępcze to nie tylko obowiązek, ale świadomie wybrana droga życiowa.
– Uważam, że trzeba pomagać. To jest nasza misja – wyjaśnia pani Martyna. – Chcemy pokazywać dzieciom normalność, to, jak życie codzienne ma wyglądać. Kiedy dostajemy w opiekę dziecko, które już na starcie, nie ze swojej winy, ma tak duże deficyty i traumy, a po czasie widzimy, że zaczyna się zmieniać i odnosić pierwsze sukcesy, to jest to coś, co nas napędza do dalszego działania.
Te sukcesy – często niewidoczne dla postronnych, jak pierwszy spokojny sen, poprawa ocen w szkole czy szczery uśmiech – są dla rodziców zastępczych tym samym, czym dla strażaka pomyślnie zakończona akcja ratunkowa.
Kampania #MożeszITy – zrób pierwszy krok
Wizyta w komendzie PSP to jeden z elementów szerokiej kampanii #MożeszITy. Inicjatywa ta ma na celu uświadomienie mieszkańcom powiatu wodzisławskiego, jak wielkie zapotrzebowanie istnieje na nowe rodziny zastępcze. Organizatorzy podkreślają, że nie trzeba od razu stawać się rodziną zawodową. Można zacząć od roli rodziny wspierającej, oferując doraźną pomoc i sprawdzając swoje predyspozycje.
Dla osób, które czują potrzebę pomagania, ale mają wiele pytań i obaw, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Wodzisławiu Śląskim przygotowało nowoczesne narzędzia. Na stronie internetowej PCPR dostępny jest Tolek – wirtualny asystent. To chatbot, z którym można porozmawiać o rodzicielstwie zastępczym w sposób całkowicie anonimowy, bez wychodzenia z domu. Tolek odpowiada na najczęstsze pytania i pomaga ocenić, czy jest to ścieżka odpowiednia dla danej osoby.
Osoby zdecydowane na bezpośredni kontakt mogą zadzwonić pod numer telefonu: 32 455 14 30. Każda rozmowa może stać się początkiem nowej, niezwykłej misji – misji ratowania dzieciństwa.























![Uciekał przed policją, jechał pod prąd i po chodnikach. 30-latek zatrzymany [WIDEO] Uciekał przed policją, jechał pod prąd i po chodnikach. 30-latek zatrzymany [WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_177859225363-935784-.jpg)











![Gol w 88. minucie uratował Nędzę. Syrynia wypuściła zwycięstwo z rąk [FOTO] Gol w 88. minucie uratował Nędzę. Syrynia wypuściła zwycięstwo z rąk [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1778487022photo-20-z-71-.jpg)



















Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany