Biostymulatory roślin – czym są i po co są stosowane w rolnictwie?

W nowoczesnej produkcji roślinnej coraz trudniej opierać technologię wyłącznie na nawożeniu mineralnym i standardowej ochronie. Rolnicy pracują dziś pod presją niestabilnej pogody, okresowych niedoborów wody, wahań temperatury i wysokich kosztów środków produkcji. W takich warunkach rośnie znaczenie rozwiązań, które wspierają fizjologię rośliny, poprawiają wykorzystanie składników pokarmowych i pomagają utrzymać wyrównany rozwój łanu. W tym celu stosuje się biostymulatory roślin.
Czym są biostymulatory roślin?
Biostymulator roślin to produkt, który pobudza procesy odżywiania roślin niezależnie od samej zawartości składników pokarmowych. Jego zadaniem nie jest bezpośrednie nawożenie ani zwalczanie chorób czy szkodników. Taki preparat ma poprawiać wykorzystanie składników, zwiększać tolerancję na stres abiotyczny, wspierać cechy jakościowe plonu albo zwiększać dostępność składników w glebie i ryzosferze. Tę logikę przyjęto również w unijnych przepisach dotyczących produktów nawozowych.
Dla profesjonalisty to ważne rozróżnienie. Biostymulator nie zastępuje nawożenia podstawowego. Nie działa też jak fungicyd czy insektycyd. Ma natomiast poprawić sprawność rośliny i ograniczyć straty potencjału plonotwórczego wtedy, gdy roślina trafia na barierę fizjologiczną lub środowiskową.
Jakie biostymulatory spotyka się w rolnictwie?
Rynek obejmuje dziś zarówno biostymulatory roślin niemikrobiologiczne, jak i mikrobiologiczne. Do pierwszej grupy zalicza się między innymi ekstrakty z alg, substancje humusowe, wolne aminokwasy, hydrolizaty białkowe, chitynę i chitozan oraz wybrane sole nieorganiczne. W drugiej grupie znajdują się produkty oparte na pożytecznych mikroorganizmach, które działają w strefie korzeniowej lub na powierzchni roślin.
Z punktu widzenia gospodarstwa wielkotowarowego ważniejszy od samej nazwy grupy pozostaje sposób działania danego produktu. Jeden preparat będzie celował w rozwój korzeni i aktywność ryzosfery, inny w regenerację po stresie termicznym, a jeszcze inny w poprawę pobierania wapnia lub mikroelementów w krytycznym momencie sezonu. Dlatego biostymulatory trzeba dobierać do uprawy, fazy rozwojowej i celu zabiegu.
Po co stosuje się biostymulatory w profesjonalnej uprawie?
Najczęstszy powód wdrożenia biostymulatora to chęć utrzymania wysokiej aktywności roślin w okresach stresu. Chodzi głównie o suszę, chłody, upały, zasolenie, uszkodzenia po przymrozkach, słabszy start po siewie lub przesadzaniu, a także ograniczone pobieranie składników z gleby. Dobrze dobrany produkt może pomóc roślinie szybciej wrócić do intensywnego wzrostu i lepiej wykorzystać dostępny azot, fosfor, potas czy wapń.
W uprawach polowych i sadowniczych równie ważny jest wpływ na system korzeniowy. Silny korzeń daje roślinie lepszy dostęp do wody i składników, poprawia stabilność wzrostu i zwiększa szanse na wyrównany plon. Z tego powodu dużym zainteresowaniem cieszą się preparaty łączące biostymulację z aktywnością mikrobiologiczną oraz rozwiązania wspierające ryzosferę już od początku wegetacji.
Gdzie biostymulator daje najlepszy efekt?
Najlepsze efekty pojawiają się wtedy, gdy zabieg wynika z realnej potrzeby plantacji. W profesjonalnym rolnictwie biostymulator warto rozważyć zwłaszcza w trzech momentach. Po pierwsze, na starcie uprawy, gdy liczy się szybkie zbudowanie korzeni i sprawny rozwój części nadziemnej. Po drugie, przed lub w trakcie okresu stresowego. Po trzecie, w fazach intensywnego budowania plonu, kiedy roślina potrzebuje bardzo sprawnego transportu i wykorzystania składników.
Nie każdy preparat zadziała tak samo w każdych warunkach. Dlatego decyzję o zastosowaniu warto opierać na analizie stanowiska, przebiegu pogody, kondycji roślin i całej technologii nawożenia. Biostymulator daje najlepszy efekt jako część szerszego programu, a nie jako pojedynczy, oderwany zabieg.
Biostymulator nie działa w oderwaniu od reszty technologii
Profesjonalne gospodarstwo nie powinno traktować biostymulatorów jak uniwersalnego rozwiązania na każdy problem. Jeśli gleba ma zły odczyn, roślina nie pobiera składników przez słaby korzeń albo zabieg dolistny wykonano w złym terminie, sam preparat biostymulujący nie naprawi całej technologii. Najlepsze wyniki daje połączenie regulacji pH, dobrze ustawionego nawożenia bazowego, precyzyjnego dokarmiania dolistnego i wsparcia biologicznego w ryzosferze. Taki model pracy promuje również JP Agro w segmencie profesjonalnym.
Jeśli szukasz rozwiązań, które wspierają rośliny w okresach stresu, poprawiają rozwój systemu korzeniowego i pomagają lepiej wykorzystać potencjał nawożenia, zapoznaj się z ofertą JP Agro. Firma łączy biostymulatory, inokulanty donasienne, ukorzeniacze, nawozy dolistne i doradztwo agronomiczne, dzięki czemu łatwiej zbudować spójną technologię dla gospodarstwa nastawionego na wynik i opłacalność produkcji.



























Komentarze (0)
Komentarze pod tym artykułem zostały zablokowane.