Śląsk ma najwięcej multidłużników w Polsce. Jak odzyskać kontrolę nad budżetem przy kilku aktywnych zobowiązaniach?

46 tys. mieszkańców województwa śląskiego zalega z płatnościami wobec co najmniej trzech wierzycieli. To najwyższy wynik w kraju. Zanim ilość pożyczek zaciągniętych na spłatę poprzednich drastycznie wzrośnie, istnieją sposoby na uporządkowanie budżetu i przywrócenie płynności finansowej. Co można robić by uniknąć spirali zadłużenia, jeszcze zanim pojawią się pierwsze telefony od wierzycieli? A co kiedy mówimy już o długoterminowych zaległościach?
Śląsk ma 46 tys. multidłużników. Najwięcej w Polsce
Dane jednej z największych polskich baz dłużników z czerwca 2026 roku pokazują skalę problemu. W Polsce 347,5 tys. osób ma zaległości wobec co najmniej trzech wierzycieli, a najwięcej takich osób mieszka w województwie śląskim – 46 tys. Kolejne jest Mazowsze z wynikiem 45,5 tys.
Mowa przy tym o zaległościach, a więc zobowiązaniach, które przestały być regulowane terminowo. Sam fakt spłacania jednocześnie kredytu gotówkowego, karty czy zakupów ratalnych nie świadczy jeszcze o problemach finansowych.
Niepokojąca jest natomiast koncentracja zaległości. Multidłużnicy odpowiadają za 17,5 mld zł, czyli 40 proc. całego przeterminowanego zadłużenia pozakredytowego znajdującego się w bazie jednego z największych polskich rejestrów dłużników. Do tej kategorii należą m.in. nieopłacone rachunki, czynsze, pożyczki, alimenty czy należności wobec firm telekomunikacyjnych.
Problem Górnego Śląska pokazują również dane pochodzące z zestawienia z końca 2025 roku. Wśród miast o wysokim zadłużeniu znalazły się m.in. Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Chorzów, Bytom i Zabrze.
Po czym poznać, że nasza sytuacja może prowadzić do spirali zadłużenia?
Najważniejszym sygnałem jest zmiana sposobu finansowania bieżących wydatków. Jeżeli po opłaceniu rat zaczyna brakować pieniędzy na czynsz, energię, żywność czy transport, zadłużenie przestaje być dopasowane do możliwości gospodarstwa domowego.
Jeszcze poważniejszym sygnałem jest zaciąganie nowego zobowiązania po to, aby spłacić poprzednie. Może to być chwilówka przeznaczona na spłatę wcześniejszej pożyczki, wykorzystanie limitu na karcie do zapłaty raty albo kolejna pożyczka potrzebna wyłącznie dlatego, że kilka terminów płatności przypadło w tym samym miesiącu. UOKiK zwracał uwagę na problem tzw. rolowania pożyczek, czyli udzielania kolejnych zobowiązań służących spłacie wcześniejszego długu.
W praktyce warto reagować również wtedy, gdy:
- coraz częściej trzeba przesuwać płatności na kolejny miesiąc,
- na rachunku brakuje pieniędzy przed wypłatą właśnie z powodu rat,
- pojawiają się pierwsze opóźnienia,
- trudno z pamięci wymienić wszystkie kwoty i terminy spłaty,
- suma najbliższych płatności przekracza pieniądze pozostające po podstawowych wydatkach,
- kolejna pożyczka ma służyć przede wszystkim spłacie wcześniejszej.
Na tym etapie potrzebne jest przede wszystkim zebranie dokładnych informacji o każdej należności, nie tylko tych, z którymi zalegamy. Dopiero później można oceniać dostępne sposoby ich finansowania.
Jak obliczyć swoje zadłużenie i przygotować się do konsultacji z ekspertem?
Samo zsumowanie miesięcznych rat daje niepełny obraz. Przy każdym zobowiązaniu warto sprawdzić saldo pozostałe do spłaty, wysokość najbliższej płatności, termin, ewentualne zaległości oraz całkowity koszt wynikający z umowy.
Prosty wykaz może wyglądać tak:
|
Zobowiązanie |
Pozostało do spłaty |
Najbliższa płatność |
Termin |
Opóźnienie |
|
Kredyt gotówkowy |
… zł |
… zł |
… |
tak/nie |
|
Karta kredytowa |
… zł |
… zł |
… |
tak/nie |
|
Chwilówka 1 |
… zł |
… zł |
… |
tak/nie |
|
Chwilówka 2 |
… zł |
… zł |
… |
tak/nie |
|
Zakupy ratalne |
… zł |
… zł |
… |
tak/nie |
Do tego trzeba zestawić miesięczny dochód netto oraz podstawowe koszty utrzymania. Jeżeli po odjęciu kosztu mieszkania, żywności, energii, transportu i innych koniecznych wydatków zostaje mniej niż wynoszą płatności wynikające z zobowiązań, obecnego harmonogramu spłat nie da się utrzymać bez powstawania kolejnych zaległości albo pozyskania dodatkowych środków.
Taki bilans przydaje się jako przygotowanie do rozmowy ze specjalistą zajmującym się finansowaniem. Doradztwo kredytowe Outloop, w swoim poradniku “Konsolidacja chwilówek – jak skutecznie spłacić zadłużenie online?” wskazuje, że najważniejszymi dokumentami potrzebnymi do konsolidacji jest wysokość dochodu, terminy spłaty obecnych zobowiązań, liczba pożyczek do spłacenia i łączna kwota potrzebna do zamknięcia długów.
Konsolidacja chwilówek – kiedy kilka zobowiązań można zamienić na jedno?
Jednym ze sposobów na ułatwienie, a w wielu przypadkach umożliwienie w ogóle spłaty kilku zobowiązań jest konsolidacja. Jest to metoda łączenia kilku zobowiązań w jedno, które najczęściej wymaga większego łącznego nakładu, ale posiada niższą ratę miesięczną. Zakres konsolidacji zależy od konkretnej oferty i sytuacji osoby ubiegającej się o finansowanie.
W przypadku chwilówek sprawa może być bardziej złożona niż przy kilku kredytach bankowych. Poszczególni kredytodawcy mają własne zasady dotyczące rodzaju zobowiązań, które mogą zostać objęte konsolidacją, a decyzja zależy również od oceny zdolności i historii kredytowej klienta.
Szczegółowe omówienie możliwości łączenia pożyczek pozabankowych oraz warunków takiego rozwiązania można znaleźć pod adresem: https://outloop.pl/konsolidacja-chwilowek-pomoc-w-splacie/.
Największa praktyczna zmiana polega na zastąpieniu kilku terminów płatności jednym harmonogramem. Jeżeli nowe finansowanie pozwala jednocześnie wydłużyć okres spłaty, miesięczna rata może być jeszcze niższa.
Co może wpływać na otrzymanie konsolidacji?
Możliwość uzyskania nowego finansowania zależy od indywidualnej oceny klienta. Im więcej zaległości i problemów z terminową obsługą długu, tym trudniejsze może być znalezienie rozwiązania pozwalającego połączyć zobowiązania.
Dlatego analiza sytuacji ma największy sens już wtedy, gdy obecne raty zaczynają nadmiernie obciążać budżet, a nie dopiero po wielu miesiącach zaległości.
Warto również ostrożnie podchodzić do składania wielu wniosków kredytowych jeden po drugim. UOKiK prowadzi obecnie postępowanie wyjaśniające dotyczące wpływu zapytań kredytowych na scoring, czyli wskaźnik zdolności kredytowej z którego korzystają polskie banki. Urząd opisał przypadek konsumenta poszukującego kredytu konsolidacyjnego, którego ocena obniżała się po kolejnych zapytaniach o zdolność do prywatnego rejestru informacji kredytowej wysyłanych przez banki. Postępowanie dotyczy mechanizmu stosowanego na rynku i nie przesądza jeszcze, że zakwestionowana praktyka narusza prawo.
Dane ze Śląska pokazują przede wszystkim, jak często problem finansowy przestaje dotyczyć jednego długu. 46 tys. multidłużników w województwie oznacza 46 tys. osób mających zaległości wobec co najmniej trzech różnych wierzycieli. W takiej sytuacji kluczowe staje się ustalenie pełnej kwoty zadłużenia, kosztów i terminów, zanim kolejne zobowiązanie zostanie zaciągnięte wyłącznie po to, aby przesunąć problem na następny miesiąc.






















Komentarze (0)
Komentarze pod tym artykułem zostały zablokowane.